poniedziałek, 26 maja 2014

Rozdział 53.

Audrey's POV:

Pochyliłam się do Eleanor, by wyszeptać jej do ucha. - Jak myślisz, gdzie oni są?

Wzruszyła ramionami w odpowiedzi. Chłopcy się spóźniali. Na ich własną konferencję. Której byli gospodarzami. Annie nerwowo przebierała nogami i rzucała mi spojrzenia, mówiąc mi co pięć minut, bym zadzwoniła do chłopców i kazała im się pospieszyć, jakbym już nie próbowała.

Moje złote szpilki zaczynały być niewygodne, gdy zmieszałam się w tłumie z gośćmi. Wszyscy pytali mnie, co to za ogłoszenie, a ja zapewniałam ich, że również nic o nim nie wiem. Po kolejnych dziesięciu minutach rozmowy z ludźmi, których nie znałam, usłyszałam, jak Annie wydała z siebie westchnienie ulgi.

Odwróciłam się szybko, by powitać Zayna. - Gdzie reszta chłopaków? - Wymamrotałam, gdy pocałowałam go na powitanie w policzek.

- Idą. - Wymruczał. Widziałam, że unikał mojego wzroku, więc zwężyłam oczy.

- Czy Harry wam wszystko wyjaśnił?

- Tak. - Wzruszył. - To znaczy, nie jestem zły. Jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi i wiem, że nie zrobiłabyś czegoś takiego. Niall i Liam również to zaakceptowali, ale ciągle są w pewnym szoku z powodu tego wszystkiego.

- A Louis? - Naciskałam.

Zayn przebiegł dłońmi przez swoje ciemne włosy i wzruszył, wypuszczając cicho powietrzee. - Myślę, że sama powinnaś z nim pogadać, Aud.

- Wiem. Po prostu nie sądzę, żeby on chciał rozmawiać ze mną.

- Harry nad tym pracuje. - Odpowiedział. Usłyszeliśmy znajomy śmiech Nialla, gdy reszta chłopców pojawiła się w wejściu, a ja szybko do nich podeszłam. Harry uścisnął mnie mocno, wolno przechylając mnie na boki, całując mnie w policzek.

- Wyglądasz niesamowicie.

Zachichotałam, gdy odsunęłam go i poprawiłam jego kołnierzyk, skanując jego ciało, udawając, że oceniam, jak wygląda. - Myślę, że ty też nie wyglądasz tak źle.

Wywrócił oczami na mnie i wziął moją dłoń, odciągając mnie od chłopców. Chwyciliśmy lampki szampana, gdy odeszliśmy od nich, by porozmawiać, o tym, co się stało, gdy wyjaśnił wszystko chłopakom.

- Louis jest ciągle... nie wiem... wkurzony? - Próbował, rzucając mi słaby uśmiech.

- Ale wyjaśniłeś im wszystko, tak?

- Tak. Jest po prostu zbyt opiekuńczy. Potrzebuje trochę czasu.

- Nie, ma rację. - Jęknęłam. - Powinienem być na mnie zły. Pójdę z nim porozmawiać.

Chwycił mój nadgarstek, gdy chciałam odejść, przyciągając mnie do swojej piersi. Zmarszczyłam się, a on uśmiechnął w odpowiedzi. Potem pochylił się i pocałował mnie wolno. Jego dłonie delikatnie objęły moją twarz, gdy nasze usta poruszały się. Odsunął się z westchnieniem zadowolenia i oparł swoje czoło o moje.

- Cześć moja dziewczyno. - Wyszczerzył się.

Zaśmiałam się i zarzuciłam ramię na jego szyję, rozchlapując trochę szampana, gdy to zrobiłam, i ponownie mocno go przytuliłam. Zamruczał w zadowoleniu i wtulił się w moją szyje, zanim się odsunął.

- Musimy iść, by zacząć tę konferencję.

- Nie. Więcej przytulania. - Wydęłam wargę. Uśmiechnął się i potarł swoim nosem mój, a potem przytulił mnie ostatni raz.

- Później dostaniesz więcej. - Zaśmiał się, gdy wziął moją dłoń. - Chodź, pokaże ci, gdzie siedzisz.

Pokazałam mu język i poszłam za nim, gdy pokierował mnie do siedzeń na tyłach. Biały stół był ustawiony na początku z pięcioma mikrofonami i pięcioma szklankami wody stał na środku. Prasa i fotografowie siedzieli dokładnie na przeciwko nich, a goście siedzieli na rogach i za fotoreporterami. Nie miałam pojęcia, co będą ogłaszać, ale wiedziałam, że to będzie coś wielkiego.

Eleanor wsunęła się na siedzenie koło mnie i pochyliła się. - Dlaczego Louis jest taki wkurzony? - Wyszeptała.

Schowałam głowę w dłoniach i popatrzyłam na nią spomiędzy placów. - Uhm, w pewien sposób spieprzyłam z Harrym. Ale już wszystko jest dobrze. Jest w porządku. Louis jest po prostu...

- Zbyt opiekuńczy?

- Taak.

Zachichotała w dłonie. - Znam to, ale jestem pewna, że mu przejdzie.

- Mam nadzieję.

Przestałyśmy rozmawiać, gdy piękni chłopcy weszli i zajęli swoje miejsca naprzeciwko nas. Niall siedział najbliżej nas, na końcu, potem Harry, Liam, Louis i Zayn. Mój chłopak rzucił mi bezczelne mrugnięcie, zanim chrząknął do mikrofonu.

- Więc mamy parę ogłoszeń dzisiaj. - Zaczął swoim głębokim głosem. - Potem odpowiemy na parę pytań, a potem będzie impreza.

- Impreza! - Ucieszył się w odpowiedzi Niall. Liam walnął go pod stołem, gdy Zayn i Louis próbowali powstrzymać swojego śmiechy. Blondyn powstrzymał swój śmiech i zaczął jeszcze raz. - To znaczy, uhm, tak. Jesteśmy naprawdę podekscytowani tymi wszystkimi rzeczami. Po pierwsze kręcimy film.

Louis pochylił się do mikrofonu i przejął pałeczkę. - Tak, będzie nazywał się "This Is Us" i powinien pojawić się w późnym 2013. Będzie czaderski.

- Jesteśmy tym naprawdę podekscytowani. - Kontynuował Zayn. - To będzie bardziej jak wgląd za scenę, każdego dnia, w którym wykonujemy nasza pracę.

- To będzie niesamowite. Nasze następne ogłoszenie to też całkiem duża sprawa. Ciągle nie możemy się zdecydować, którym jesteśmy bardziej podekscytowani. - Zaśmiał się Liam. Odwrócił się i popatrzył dosadnie na Harry'ego, który cicho śmiał się z Niallem.

- Harry! - Zawołał Liam. Jego głowa wystrzeliła w górę z dzikim uśmiechem i odwrócił się szybko, uderzając w swój mikrofon.

- Ups. - Zachichotał. Jego duże dłonie grzebały coś przy mikrofonie przez minutę. A ja przygryzałam palec, by powstrzymać swój śmiech, patrząc jaki był niezdarny. W końcu naprawił go i rzucił kolejny głupi uśmiech. - Będzie następna trasa! Zacznie się za dwa miesiące, i będzie się nazywała Where We Are!

Mój żołądek zacisnął się. Kolejna trasa, spodziewałam się, że teraz mnie już z nim na niej nie będzie. Będę musiała spędzić miesiące od chłopaka, którego kochałam. Ciężko było mi spędzać parę dni bez widzenia go. Patrzyłam na chłopców, gdy odpowiadali na pytania, każdy z nich był bardzo podekscytowany.

W końcu przerwali zadawanie pytań. Wyszli, a goście poszli za nimi do innego pokoju, gdy prasa wychodziła innymi drzwiami. Harry podbiegł do mnie i podniósł mnie w ekscytacji. Jego oczy błyszczały.

- Nie jesteś podekscytowana?! - Zapytał się ucieszony.

Zaśmiałam się, gdy z powrotem postawił mnie na nogach, a ja pociągnęłam w dół moją krótką, złotą sukienkę. - Tak. Jestem naprawdę szczęśliwa.

- Nie wyglądasz na taką.

- Co?

- Nie wyglądasz na tak podekscytowaną, jak myślałem, że będziesz. - Zauważył. - To znaczy, teraz obydwoje będziemy gwiazdami filmowymi! - Droczył się.

- Nie, naprawdę film będzie niesamowity. I jestem bardzo tym podekscytowana, kochanie. - Uśmiechnęłam się, pochylając się i dając mu szybkiego buziaka w policzek.

- A trasa?

- To znaczy, nie chcę, żebyś jechał. Ale to jeszcze dwa miesiące, będziemy się tym martwić później. Pójdźmy pogadać z chłopcami, co?

Skinął, gdy wzięłam jego rękę i poprowadziłam go tam, gdzie Zayn i Niall gadali z Lou i producentem filmu chłopaków. Sączyłam swojego szampana, ciągle szukając w tłumie Louisa.

Po tym, jak zauważyłam go w rogu, rozmawiającego z El, przeprosiłam ludzi i skierowałam się w jego stronę. Jego oczy zwęziły się, gdy obserwował mnie, jak podchodzę i przyciągnął do siebie El.

- Louis. - Zaczęłam. - Wiem, że jesteś wkurzony, ale musisz zrozumieć, że Harry i ja jesteśmy dorośli.

- Oh naprawdę? - Rzucił sarkastycznie. - Bo to, co zrobiłaś było strasznie dziecinne.

- Wiem. - Zauważyłam, spuszczając wzrok w ziemię, zamiast w jego niebieskie oczy. - To po prostu... teraz już wszystko będzie dobrze, a on jest smutny, że jego najlepszy przyjaciel go nie wspiera. Nawet jeśli mnie nie lubisz, nie możesz tego zrobić dla Harry'ego?

- Nie.

- Nie?

- Robię tylko to, co jest najlepsze dla Harry'ego. I nie sądzę, żebyś ty tym była. - Wzruszył ramionami. - Naprawdę spierdoliłaś. A teraz, jeśli mi wybaczysz, mam gości, z którymi pójdę porozmawiać. Miłymi gośćmi.

Chwyciłam jego dłoń, gdy Eleanor rzuciła mi zdziwione spojrzenie. - Louis, czy wysłuchasz mnie przez jedną minutę? - Błagałam. - Proszę?

Przewrócił oczami i skrzyżował ramiona na piersi, pokazując mi, ze mam kontynuować. - Wiem, że możesz myśleć, że nie jestem dla niego najlepszą rzeczą, ale ja wiem, że jestem. Harry nie pije już tak szalenie jak kiedyś, ciągle jest z nim lepiej, i naprawdę jest nam dobrze razem. Kłócimy się dużo, ale tylko dlatego, że ciągle rzucamy w siebie jakimś gównem, bo tak dobrze się znamy. I to działa, jakoś.

- Audrey, nie możesz po prostu łamać jego serca, bo on złamał twoje. - Westchnął Louis.

- Wiem! - Jęknęłam z frustracji. - Wiem, Lou. To było obrzydliwe. Ale obydwoje się czegoś nauczyliśmy. Proszę cię, daj mi drugą szansę. Proszę.

Żuł swoją wargę, gdy myślał. Eleanor ciągle wyglądała na zmieszaną. - Dobrze. - Powiedział w końcu. - Ale jeśli zranisz go ponownie, przysięgam, że skończę z waszą dwójką.

Uśmiechnęłam się szczęśliwa, gdy przyciągnęłam najstarszego członka zespołu do siebie i przytuliłam go mocno. On również ostrożnie mnie objął, aż nie rozdzielił nas głos Harry'ego.

- Cóż, cieszę się, że widzę, że dwójka moich najlepszych ludzi ma się dobrze. - Droczył się.

- Cisza, Styles. - Zachichotałam, gdy otoczyłam go ramieniem. Uśmiechnął się do mnie, a potem podał swój telefon Eleanor.

- Zrobisz nam zdjęcie? Audrey wygląda dzisiaj gorąco, więc potrzebuję zdjęcia, gdy będę samotny w trasie i...

- Harry!

Prychnął i pocałował mnie w czubek głowy. - Żartowałem, kochanie.

- Kocham, jak nazywasz mnie kochaniem. - Westchnęłam, unosząc brodę, miejąc nadzieję, że znowu mnie pocałuje. - To jest bardzo brytyjskie.

Uśmiechnął się przez pocałunek, zanim się odsunął. - Czy gdybym nie był Brytyjczykiem, nie byłbym tak samo atrakcyjny.

- Nie.

- Tak właśnie myślałem. A teraz zrób sobie ze mną zdjęcie, kochanie. - Zagruchał, mocno naciskając na ostatnie słowo. Gdy z powrotem popatrzyliśmy na Eleanor i Louisa, obydwoje patrzyli na nas z udawanym niesmakiem na swoich twarzach.

- Spierdalaj. - Harry zaśmiał się, gdy otoczył mnie ramieniem do zdjęcia. - Mogę przecież poflirtować ze swoją dziewczyną.

- Zachowaj to do sypialni. - Jęknął Louis. - El, zrób to zdjęcie, żebyśmy mogli odejść od tej szczęśliwej pary i bądźmy ponownie sami.

Walnęła go z biodra i przewróciła oczami, gdy zrobiła nam zdjęcie. Harry wyglądał dzisiaj niesamowicie w białej koszuli i czarnych, obcisłych jeansach, jego rozczochrane loki, jakimś cudem zostały ujarzmione, pierwszy raz od dawna.

Ja miałam na sobie sukienkę w złoty wzór bez ramiączek, oczywiście wybraną przez management. Moje włosy opadały w delikatnych lokach dookoła twarzy, a makijaż był idealny. Zapozowaliśmy szczęśliwie do zdjęcie i Harry wziął swój telefon i otworzył instagrama.


- Instagram? - Spytałam, gdy zaczął wybierać jakiś filtr.

- Annie mi kazała. - Zauważył. Zamarłam, a on popatrzył na mnie z nieśmiałym uśmiechem. - Przepraszam. To znaczy, i tak chciałem sobie zrobić zdjęcie, kochanie.

- Wiem. - Westchnęłam. - Po prostu byłam głupia, że tego nie rzuciłam. I teraz będziesz używał tego zdrobnienia, by tylko mnie uszczęśliwić, prawda?

- Myślałem, że już o tym nie rozmawiamy. I tak, właśnie to będę robił, kochanie. - Wyszczerzył się, wyglądając na bardzo zadowolonego z siebie.

- Masz rację. - Poddałam się, pozwalając uśmiechowi wypłynąć na moją twarz. - Jak masz zamiar to podpisać?

- Teraz, obydwoje będziemy gwiazdami filmowymi! - Czytał głośno, gdy pisał. Po tym, jak wrzucił zdjęcie, z powrotem wsunął swój telefon do kieszeni. - Widzisz, mój podpis jest mądry i śmieszny.

Postukałam się w nos i popatrzyłam na niego łaskawie. - Nie, wcale taki nie jestem.

- Jestem zabawny. - Wydął wargę. Musiałam pochylić się i pocałować go w te idealne, pełne usta. Popatrzył na mnie z optymizmem, a ja lekko pokręciłam głową.

- Nie, dalej nie jesteś. Ale tak jak zawsze powtarzasz, jesteś przystojny, więc to wszystko ułatwia. - Droczyłam się. - A teraz chodź, chcę pogadać z Lou!

Wróciliśmy do tłumu ludzi ze złączonymi dłońmi, lekko podpici szampanem, a ja czułam się bardziej zakochana i pełna nadziei dla naszego związku, niż kiedykolwiek indziej w przeciągu bardzo długiego czasu. Miejmy nadzieję, ze ten czas, nie był naszym ostatnim.
________________________________________________________
Dzień doberek ;))
No to wszystko się chyba zaczyna układać ;)) Słooodziaki *.*
Następny pojawi się w środę. ;)

#muchlove N.

PS. Proszę o jedno słowo na dole! ;))

28 komentarzy:

  1. tacy uroczy <3
    uhuhuuh wszystko idelanie ;o
    ciekawe jak długo?

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku kocham kocham kocham ♡

    OdpowiedzUsuń
  3. Omg, to jest świetne!
    Cieszę się, że pogodziła się z Lou, miło. :)
    koniec sprzeczki :D Ciekawe kiedy kolejna :3
    No dobrze, nie gadam. Zajebisty rozdział!
    Kiedy można się spodziewać kolejnego?
    Dziękuję, że to tłumaczysz <3333

    OdpowiedzUsuń
  4. To jest takie cudowne!!! Mam nadzieję, że Audrey w końcu przerwie ten jeba** kontrakt!! I dobrze, że Louis się pogodził z Audrey. Hahah Harry " Zrobisz nam zdjęcie? Audrey wygląda dzisiaj gorąco, więc potrzebuję zdjęcia, gdy będę samotny w trasie i... " Haha. SUPER TŁUMACZYSZ I NIE DZIĘKUJ, BO TO MY POWINNIŚMY CAŁOWAĆ cI STOPY, ŻE TAK SZYBKO DODAJESZ I ŻE WOGÓLE CHCE cI SIĘ TO TŁUMACZYĆ!!! NIE PRZEJMUJ SIĘ INNYMI!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Układa się!! JEJ. :D
    Czekam :3

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha :D Harry jest słodki no i Louis jej dal drugą szansę jeeej ♥,♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Awww ! Cieszę się że wszystko jest okej ^^ Kochamm !

    OdpowiedzUsuń
  8. Super rozdział :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudny *.* a te zdjęcie jest idealne dhdbebsbsbsbbdbdyrh Aud i Harry są tacy słodcy aww :3 i Lou może jej wybaczy hihi na razie wszystko się układa ale boję się że niedługo stanie się coś złego :c
    @himyliam

    OdpowiedzUsuń
  10. Oni są tacy słodcy <3 Super rozdział :3 ~Justyna :**

    OdpowiedzUsuń
  11. So cute <3
    O nie to 3 słowa ;c
    /Madzik

    OdpowiedzUsuń
  12. jacy on słodcy :)
    tylko ciekawe na jak długo ;)
    czekamy na kolejny :D
    dziękujemy, że tłumaczysz <33

    OdpowiedzUsuń
  13. Słodzioki ^.^
    Mam nadzieję, że nic się znowu nie spieprzy, bo będzie źle -_-
    Cieszę się że z Lou się wszystko ułożyło ;)
    Świetnie tłumaczysz ;) xx

    OdpowiedzUsuń
  14. o ja mam ogromną nadzieję, że wszystko zaczyna się układać :) uwielbiam :) nie mogę się doczekać następnego:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie że już wszystko jest dobrze, ale boję się, że nawet za bardzo..

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak Loui, wybaczenie Aud jest najlepszą decyzją w całym twoim życiu (nie wiem czemu ale tak jest)
    Mam tylko nadzieję, że teraz nić się już nie popisuje po między nimi [Harrym i Aud] :/
    Kocham ♥♥
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  17. Jedno słowo hah
    Tego co ty robisz, nie da się opisać jednym słowem. I pewnie, gdyby nie to, że jestem telefonie to rozpisałabym się o tym wszystkim. Autokorekta skutecznie mi to uniemożliwia, więc jak tylko będę na komputerze to obiecuję, że pod następnym rozdziałem dokończe swą myśl... @Harry_MyGod

    OdpowiedzUsuń
  18. Kocham cb i to opowiadaniee! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szybciej ten rozdial prosze :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jest świetnie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wydaje mi się, że w trasie Harry pozna jakąś dziewczynę... Jedno słowo - ZAJEBISTY

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny rozdział ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  23. Lou dziwne się zachowuje. Wcześniej żartował i bawił się z nią, a teraz mówi że nigdy jej nie lubił. Ale oni są awwww

    OdpowiedzUsuń