czwartek, 17 kwietnia 2014

Rozdział 32.

Audrey's POV:

Siedziałam na podłodze, moje włosy były perfekcyjnie ułożone, a sukienka, którą miałam włożyć na dzisiejszą randkę leżała na łóżku. Pochylając się w stronę lustra, pomalowałam rzęsy maskarą, a potem nałożyłam odrobinę szminki na usta. Ściągnęłam z siebie luźną koszulkę i sięgnęłam po sukienkę.

Głośne pukanie załomotało w moje drzwi.

- Minuta. - Zawołałam, przeciągając delikatny materiał przez głowę. - Już jestem prawie gotowa.

- Kochanie, mówiłem ci, że przyjdę po ciebie o siódmej. - Odkrzyknął Harry.

- Czy chłopcy nie zawsze muszą czekać na dziewczyny? Wyjdę za dwie minuty.

Przewróciłam oczami, gdy włożyłam sandały na szpilce i chwyciłam swoją torebkę. Ostatni raz popatrzyłam w lustro, oceniając ogólny efekt, zanim otworzyłam drzwi sypialni.

Stał tam Harry, jego włosy zmierzwione opadały na jego twarz i uśmiechał się promiennie. W swoich dłoniach trzymał bukiet jasno różowych róż. Sięgnęłam po nie i wzięłam się, wdychając ich świeży zapach, zanim przytuliłam się do niego.

- Dziękuję za kwiaty. - Szepnęłam, gdy się odsuwałam. - Czy twoja mama ma jakiś wazon, który mogłabym pożyczyć?

- To nie byłaby randka, gdyby nie było róż. - Powiedział radośnie. - A co do wazonu to możemy ją zapytać.

Zaproponował mi swoje ramię, które radośnie przyjęłam schodząc z nim na dół po schodach. W moim szpilkach byłam tylko kilka centymetrów niższa od niego. Spytaliśmy jego mamę o wazon, w który włożyliśmy kwiatki, zanim wyszliśmy.

- Bawcie się dobrze na randce! - Zawołała za nami. Harry przytrzymał dla mnie drzwi od samochodu. Szliśmy na kolację i do kina, najbardziej typowa randka, jaką byliśmy w stanie wymyślić. Jechaliśmy chwilę, by dojechać do restauracji sushi w Cheshire.

Ponownie przytrzymał dla mnie drzwi. Uśmiechnęłam się i chwyciłam jego dłoń, tak by mógł poprowadzić mnie do środka. Miałam na sobie syfonową sukienkę z kwiatowym wzorem, która sięgała do połowy moich łydek i wysokie obcasy w kolorze skóry. Związałam swoje w włosy w dokładnie ułożony kucyk. Harry miał na sobie ciemne jeansy i buty, a pod spodem miał koszulę w kratę. Jego włosy idealnie opadały na jedną stronę, o wiele schludniej niż zazwyczaj.


Podał nasze nazwiska i zostaliśmy poprowadzeni do małego boksu. Wsunęłam się na siedzenie na przeciwko niego i zamówiliśmy nasze napoje.

- Wyglądasz uroczo. - Powiedział Harry, gdy wyglądał zza menu.

- Ty też wyglądasz dobrze. - Uśmiechnęłam się do niego. Zabrał mi moje menu, gdy kelnerka przyszła z naszymi napojami.

- Poprosimy sushi dla par. - Zamówiłam w imieniu naszej dwójki, a ja rzuciłam mu spojrzenie. Dziewczyna zapisała to i odeszła. Harry wzruszył ramionami. - Myślałem, że idziemy na typową randkę. Mam zamiar zrobić to najtandetniej jak się da, Aud.

Nic nie mogłam poradzić, musiałam pochylić się i pocałować go w usta. Harry trzymał moją dłoń na stole, gdy rozmawialiśmy, ciesząc się nawzajem swoim towarzystwem.

- Nie mogę uwierzyć, że musimy jutro wracać. - Jęknął.

- Wiem. To tak, jak wracanie do rzeczywistości. - Odpowiedziałam. A ogromny talerz z sushi wylądował przed nami. Chwyciłam swoje pałeczki, gdy oboje zaczęliśmy jeść. - Myślisz, że teraz coś się zmieni? - Spytałam niezręcznie, gdy sięgnęłam po moją pierwszą roladkę.

Harry pociągnął łyk swojego napoju, zanim odpowiedział. - Wszystko dalej będzie idealne. Myślę, że będzie tylko bardziej realne.

- Od kiedy jesteś takim filozofem? - Droczyłam się z nim. Zaczepnie wystawił mi język i wróciliśmy do jedzenia. Skończyliśmy cały talerz sushi w przeciągu godziny.

- To jest randka jak z filmu. - Zażartował, gdy skończył ostatnią roladkę.

- Jesteś nawet w pewien sposób romantyczny, Styles. Kto by pomyślał?

Skończyliśmy nasze lody i pojawił się rachunek, po który oboje od razu sięgnęliśmy. Harry rzucił mi spojrzenie, gdy wyrwał go z moich rąk. - Ja to wezmę. - Zażądał.

- Chociaż go podziel. - Błagałam.

- Nie ma mowy. Ja płacę.

- Płaciłeś za każdym razem, gdy gdzieś wychodziliśmy. - Powiedziałam dobitnie.

- Zamknij się, Audrey. - Jęknął, wywracając oczami. - Innymi razami to nie było nawet prawdziwe. To jest nasza pierwsza, prawdziwa randka i będzie tak kurewsko romantyczna, więc ja za to zapłacę.

- Dobra. - Wydęłam wargi. Jego wąskie czerwone usta ułożyły się w uśmiechu, gdy się poddałam.

- A teraz pójdziemy do kina i wiesz co? Zapłacę również i za to. - Powiedział bezczelnie, gdy wstawał, chwytając moją dłoń i wyprowadzając mnie na zewnątrz. Kino była niedaleko, więc poszliśmy tam na pieszo. Gdy przyszliśmy kupiliśmy bilety na "Obecność".

Harry kupił nam ogromny kubełek popcornu i duże picie, z dwoma rurkami. Uśmiechnęłam się do niego znacząco, gdy weszliśmy do środka sali. Znaleźliśmy nasze siedzenia w górnym rzędzie i usiedliśmy na nich, kładąc nasze nogi na krzesłach na przeciwko nas i czekając, aż zacznie się film.

Skuliłam się koło niego z popcornem na kolanach, gdy zaczął się film. Był przerażający. Nagle coś wyskoczyło na ekranie, a ja podskoczyłam na swoim siedzeniu, wywalając na siebie prawie cały popcorn. Harry jedynie się zaśmiał i przyciągnął mnie do siebie bliżej.

W ostateczności, wylądowałam u niego na kolanach, zakrywając oczy dłońmi i tylko czasami podglądając. Harry trzymał mnie mocno, gdy intensywnie oglądał film, koncentrując się na nim. Ja wolałam koncentrować się na Harrym.

Gdy napisy końcowe pokazały się na ekranie od razu podskoczyłam i wybiegłam z kina. Harry pobiegł za mną, ciągle się śmiejąc. Odwróciłam się do niego, patrząc mu w oczy, ręce położyłam na biodrach.

- Myślisz, że to śmieszne? Wystraszyłeś mnie na śmierć na naszej pierwszej randce. - Powiedziałam, udając wkurzoną.

- Przyznaję, było trochę śmiesznie. Ale skończyłaś na moich kolanach, więc nie mogę narzekać. - Odpowiedział zadowolony z siebie, podchodząc bliżej do mnie.

- Co, jeśli przez to nie będę chciała iść z tobą na kolejną randkę? - Dokuczałam mu, przebiegając palcami po jego piersi. Złapał moją dłoń i pochylił się, delikatnie dając mi buziaka w usta. Potem przesunął swoje usta do mojego ucha, szeptając.

- Myślę, że w twoim kontrakcie jest coś na temat odmawiania mi randek, Aud.

Jęknęłam i odepchnęłam go od siebie, przygryzając wargę, by powstrzymać śmiech. - Jesteś okropny. I robi się już późno, myślę, że powinieneś odwieźć mnie do domy.

- Oh, oczywiście, że powinienem odwieźć się do domu. - Wymamrotał, uśmiechając się głupio, gdy złapał moją rękę i zaczęliśmy iść.

- Tak, do domu twojej mamy. - Zadrwiłam. A on zachichotał, puszczając moją rękę i obejmując mnie swoim ramieniem, przyciągając bliżej do siebie.

- Czasami myślę, że to dobrze, że wracamy. - Zauważył. A ja zachichotałam, gdy szliśmy w stronę samochodu. Przytrzymał dla mnie drzwi, kłaniając się i wyciągając do mnie rękę, pomagając mi wejść. Chwyciłam ją i dygnęłam,a dopiero potem weszłam do środka.

- Dziękuję, panie Styles.

- Przyjemność po mojej stronie, szanowna pani. - Odpowiedział szybko, zamykając drzwi. Przyjechaliśmy pod dom, a on ponownie otworzył dla mnie drzwi. - Odprowadzę cię do drzwi. - Powiedział żartobliwie.

- Jesteś takim gentlemanem. - Zaśmiałam się. Zatrzymaliśmy się przed frontowymi drzwiami, które prowadziły do jego domu. - Więc, to tutaj. - Powiedziałam, wskazując na drzwi. Zrobiłam krok do przodu, starając się nie uśmiechać.

On chwycił moje ramię i przyciągnął mnie z powrotem do siebie, natychmiastowo przyciskając swoje usta do moich. Rozpłynęłam się pod jego dotykiem, przebiegając dłońmi przez jego ramiona do włosów. Jego język delikatnie polizał moją dolną wargę, a ja otworzyłam usta, by pogłębić pocałunek.

Niechętnie go od siebie odsunęłam, żebyśmy mogli złapać oddech. Harry wyszczerzył się do mnie, uśmiechając się jak dziecko w dzień Bożego Narodzenia. - Jak było na perfekcyjnie typowo, tandetnej randce?

- Było perfekcyjnie. - Odpowiedziałam szczerze.

- Mogę wejść do środka? - Zapytał bezczelnie, poruszając swoimi brwiami.

- Tak myślę... - Zaśmiałam się. Weszliśmy do domu, w którym Gemma siedziała na kanapie, czytając książkę. Przywitała nas lekkim machnięciem ręki. Anne wyszła z kuchni, wycierając swoje dłonie w ręcznik.

- Jak wasza randka? - Spytała, gdy usiadła na sofie. - Oh, i znalazłam wazon dla kwiatków.

- Było uroczo, pański syn to prawdziwi gentleman. - Ekscytowałam się, śmiejąc się lekko. - I dziękuję bardzo!

Po krótkiej rozmowie z jego mamą, poszliśmy na górę do dawnego pokoju Hary'ego, by się spakować. Przeniosłam tutaj swoje rzeczy po naszych ostatnich nocnych wyznaniach. Niechętnie zaczęliśmy wrzucać nasze rzeczy z powrotem do walizek i przygotowywać się do naszego jutrzejszego porannego lotu.

- Nie mogę uwierzyć, że musimy wracać. - Wymamrotałam podczas składania jeansów, Harry rzucił mi jedną z moich koszulek przez cały pokój, którą złapałam i wrzuciłam do walizki. - Dzięki.

- Tak, powrót do rzeczywistości. Ale zobaczymy chłopców! - Ucieszył się, podskakując i wykonując taniec szczęścia. Zaśmiałam się i zaczęłam zapinać moją walizkę.

- Jesteś okropnym tancerzem. - Wytknęłam mu, wchodząc do jego łóżka. Na co on poruszył swoimi biodrami, tańcząc jakiś taniec, którzy chłopcy mieli w swojej choreografii, a ja śmiałam się tak, że aż bolał mnie brzuch. - Czuję się, jakbyś tu robił striptiz!

Powoli zaczął podnosić swoją koszulkę, a potem przeciągnął ją przez swoją głowę, podśpiewując "Buttons" Pussycat Dolls. Rzucił swoją koszulkę w moją twarz, a potem zaczął zsuwać swoje obcisłe jeansy. Zakryłam swoją twarz by ukryć chichot, ostatni raz poruszył biodrami, a potem wskoczył do łóżka koło mnie.

- I jak było? - Droczył się, tuląc się do mnie.

- Jeśli nie wyszłoby ze śpiewaniem, powinieneś zostać striptizerem, na 100%.

- Jak najbardziej będę o ty pamiętał, jako moje drugie wyjście.

Czułam jego uśmiech, gdy lekko pocałował mnie w ramię. Przytuliłam się do niego mocniej, wtulając swoją głowę w jego pierś. Zaczerpnęłam powietrza, wdychając jego perfekcyjny zapach i szybko zasnęłam, zadowolona w jego ramionach.
_______________________________________________________
No hejka! ;*
Dzisiaj taka piękna pogoda, więc dopiero teraz zabrałam się za tłumaczenie, ale jest!
I co Wy na to? ;) O boże, to przecież taki słodziak fhjwofnhdg *______________* btw. spryciarz zabrał ją na horror i biedna musiała skończyć u niego na kolanach XDDD
Następny będzie w sobotę, ale nie obiecuję na 100%, bo wiecie święta i te sprawy :))

#muchlove N.

22 komentarze:

  1. ale i tak było alskahdkalsladj i perfekcyjnie *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. Awww ^^ Nareszcie sie doczekałam xD Nabiłam chyba ze 100 wyświetleń, bo co 2 minuty stronę odswiezalam XD Cudownyyy rozdział <3

    PS. Smaczneeego jajka i bogatego Mikołaja ^^ xD ;*** ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha ;D
      i dziękuję, Tobie też, bogatego Mikołaja XD <3

      Usuń
  3. Awwwwwwwww
    to odpowiadanie jest takie słodkie, że za każdym razem mój komentarz to "awww..." haha :D
    ciekawe jaka będzie reakcja chłopaków, jak sie dowiedzą, że ona i Harry są razem już tak na serio XD
    @bizzlethis

    OdpowiedzUsuń
  4. "Tandeta" ? Oj chciała bym taką " tandetną" randkę z takim "tandeciażem"

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowny jak zwykle , kocham czytać te tłumaczenie pomimo tego że nie lubie tak bardzo 1D , świetnie tłumaczysz. i wesołych świat :) xxpatrycja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ahh dziękuję ;** Tobie też Wesołych ;*

      Usuń
  6. IDEALNI,DZIEKUJE ZA TLUMACZENIE

    OdpowiedzUsuń
  7. HARRY MYM BOGIEM,A RP NAŁOGIEM! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Awww djdbdkdjsbdksorifbdrbdirvdjdbejdjdjdbdjsjrjdjfjdjjrifjrjrrhf :3 jakie słodkie było jejciu hihi szkoda że muszą wyjechać ale fajnie że spotkają chłopców :D Ciekawe jak zareagują na wiadomość że są ranem tak na serio haha niro mogę się doczekać xd Do następnego ♥
    @_nikola_1d

    OdpowiedzUsuń
  9. Haha striptizer.
    Też chcee taką tandetną randkee.
    Czekam na nn :3

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejciu ;33 Harry taki gentelman ;33
    Kocham jak się tak zachowują, a tak w ogóle to kocham Role Play :**

    OdpowiedzUsuń
  11. Taki cudowny rozdział i jeszcze ten striptiz na końcu *.*
    Wesołych pisanek, smacznego alleluja, mokrego (w każdym tego słowa znaczeniu) dyngusa i po prostu radosnych świąt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahh tak striptiz pierwsza klasa haha XD
      Dziękuję słońce, Tobie też ;**

      Usuń
  12. Świetny rozdzial <3 ~Justyna :**

    OdpowiedzUsuń
  13. jaki nasz Harry jest słodki :) też chce na taką "tandetną" randkę ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. <333333333333333333333333333333

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne <3 Chciałabym takie Harry'ego <3 Taki kochanyy xx

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie nie wiemy :* Przypuszczam że w następnym... Będzie albo DRAMA Albo SEX! Alboi to i to! Ma być w sobote:* To nie jest prośba! Wiem gdzie mieszkasz!

    OdpowiedzUsuń