sobota, 15 marca 2014

Rozdział 15.

Audrey's POV:

Słyszeli każde nasze słowo. Każdy z nich od razu skoczył na nogi, patrząc na nas w szoku. A my patrzyliśmy na siebie nawzajem, nie wiedząc, co powiedzieć. Postanowiłam przerwać ciszę.

- Uhm, muszę iść po swoją koszulkę. - Powiedziałam niezręcznie. Harry zachichotał lekko, a ja przycisnęłam rękę do jego buzi. - Zamknij się, Harry. - Gdy skinął głową, zabrałam swoją dłoń i znowu popatrzyłam na chłopców. Żaden z nich nie poruszył się nawet na milimetr. Minęłam ich i pobiegłam do drugiego pokoju, chwytając swoją koszulkę i zakładając ją przez głowę. Chwyciłam również tę Harry'ego. Już chciałam wychodzić, gdy usłyszałam jakiś głos.

- Audrey? Gdzie poszli chłopcy? - Spytała Perrie.

Niezgrabnie odwróciłam się w jej stronę, nie wiedząc, co mam jej odpowiedzieć. - Yyy, Harry chciał z nimi pogadać. Zayn powiedział, żebyś wróciła do waszego pokoju i poczekała tam na niego. - Skinęła głową i wyszła z pomieszczenia. A ja wróciłam do pokoju, który dzieliłam z Harrym.

Cała czwórka siedziała na krawędzi łóżka, wpatrując się w Harry'ego. A on wyglądał na przestraszonego przez ich intensywne spojrzenia. Podeszłam do niego i złączyłam nasze palce, ściskając je, by dodać mu odwagi.

- Więc, hmm... - Zaczął Harry. Chrząknął, oczyszczając swoje gardło i zaczął od początku. - Więc w zasadzie to tak, management mnie nienawidzi, kazali mi mieć dziewczynę i okazała się nią Audrey. Od razu ją znienawidziłem, ale teraz jesteśmy przyjaciółmi, no i oni jej płacą za to, że jest moją dziewczyną. Przez sześć miesięcy. Albo i dłużej. Tak, tyle.

Pierwszy odezwał się Louis. - Cóż, mam zamiar być szczery i powiedzieć CO DO KURWY NĘDZY.

Harry wyglądał na zagubionego, nie wiedząc co mu odpowiedzieć. - Management zabronił wam powiedzieć, chłopcy. - Wtrąciłam się. Zayn i Liam popatrzyli w górę, rzucając mi złowrogie spojrzenie, więc od razu spuściłam wzrok.

- Nie patrzcie tak na nią. - Powiedział zdenerwowany Harry. Popatrzyłam na niego w zaskoczeniu, a on objął mnie w talii. - To przecież nie jest jej wina.

- Harry, management zmusił cię byś z nią był. - Powiedział wkurzony Liam. - To jakiś absurd. Nie mogę cię przecież kontrolować w taki sposób.

Harry przebiegł dłońmi po włosach i przygryzł nerwowo wargę. - Techniczne to ja złamałem mój kontrakt. Musiałem zrobić, to co chcieli. Ale poczekajcie chwilę, dlaczego nas w ogóle podsłuchiwaliście?!

- Chcieliśmy zobaczyć, czy coś zaczniecie robić. No wiecie. - Niall zachichotał. - Co, jak widać, nie wyszło. A potem zaczęliście rozmawiać, a my słuchaliśmy... A potem nas znaleźliście.

- Wy chłopcy, jesteście tacy wulgarni. - Splunęłam. Wszyscy ponownie rzucili mi piorunujące spojrzenie.

- Powiedziałem, żebyście tak na nią nie patrzyli! - Jęknął Harry.

- Dlaczego cię to obchodzi? O mój boże... wy się naprawdę lubicie... - Powiedział Liam, zanurzając swoją głowę w dłoniach. Harry zmarszczył swój nos, a ja pokręciłam przecząco głową.

- Nie, wcale nie. - Odpowiedział Harry.

- Więc dlaczego ciągle trzymacie się za ręce? - Zauważył Zayn, unosząc swoje brwi i wskazując na nasze dłonie, ciągle splecione.

- Przyzwyczajenie. - Wzruszył Harry i puścił moją dłoń. Skinęłam w odpowiedzi. Louis zwężył podejrzliwie oczy, a Niall ponownie zachichotał.

- Więc, pozwól, że wszystko uporządkuje. - Powiedział Liam. - Audrey płacą za bycie twoją dziewczyną. Ale w sumie to jesteście dobrymi przyjaciółmi? I nie jesteście ani trochę źli na management?

- W zasadzie tak. - Wzruszył ramionami Harry. - Naprawdę na początku byłem mocno wkurwiony. I tak naprawdę ciągle nienawidzę managementu. Ale Audrey jest moją najlepszą przyjaciółką i pomaga mi. No i ich plan tak naprawdę działa... - Przerwał.

- Cóż, jeśli ty się na to godzisz, ja nie mam nic na przeciwko, stary. - Powiedział Niall. Zayn i Liam skinęli w zgodzie. Wszyscy popatrzyliśmy na Louisa wyczekująco.

- Ciągle myślę, że to gówniana sprawa. - Westchnął. - Ale jeśli jesteś szczęśliwy...

Harry uśmiechnął się i podbiegł do nich, przyciągając ich w grupowym uścisku. Uśmiechnęłam się na widok uczucia, jakim się dażyli. Nagle Harry odwrócił się w moją stronę i pomachał do mnie, wskazując mi, żebym też przyszła się przytulić.

- Nie ma mowy! - Wykrzywiłam się. Harry uśmiechnął się łobuzersko i chwycił moją talię, przyciągając mnie do chłopców. Wszyscy się zaśmiali i przytulili mnie, ja zrobiłam to samo.

Nagle Harry się odsunął. - Cholera, nie możemy pozwolić, żeby Annie się dowiedziała, że wiecie. Będzie na maksa wkurzona.

Wszyscy szybko zgodzili się, że nic nie powiedzą. Po tym, jak chwilę porozmawialiśmy, wszyscy wyszli i wrócili do swoich pokojów. Gdy Harry zamknął drzwi, odwrócił się do mnie i uśmiechnął lekko.

- Cieszę się, że się dowiedzieli. - Zauważył, przyciągając mnie do siebie.

***

Następnej nocy wszyscy wyszliśmy na dach hotelu. Wszystko było w porządku pomiędzy chłopcami, Harrym, a mną. Każdy z nas żartował z całej tej sytuacji. Podawaliśmy sobie po kolei butelkę wódki i rozmawialiśmy. Zayn palił papierosy na boku, smutny, że Perrie musiała tak szybko wyjechać.

Butelka przywędrowała do mnie, więc pociągnęłam z niej łyk, a potem podałam ją Harry'emu z grymasem. Jednak on odmówił i podał flaszkę Niall'owi, który przyssał się do niej szybko, co spowodowało u wszystkich wybuch śmiechu. Pochyliłam się do ucha Harry'ego.

- Dlaczego nie pijesz? - Wyszeptałam. Odwrócił swoją głowę, tak że mógł mi odpowiedzieć.

- Nie potrzebuję tego. Wszystko jest teraz dobrze. - Wyszeptał. Nie mogłam zrobić nic innego, niż pochylić się i uścisnąć go mocno. On odwzajemnił uśmiech, chowając swoją twarz w mojej szyi. - Dziękuję ci. - Wymamrotał. Skinęłam, gdy odsuwał się ode mnie.

Niall ponownie podał mi butelkę, a ja pociągnęłam następny łyk. Zanim się zorientowałam, razem z Louis'em tańczyłam i śpiewałam piosenki Rihanny na dachu budynku. Nagle wszyscy chłopcy do nas dołączyli, bełkocząc słowa piosenek Rihanny i tańcząc do rytmu.

Louis otoczył ręką moją talię, a moja dłoń spoczęła na jego ramieniu, nasze dłonie były splecione. Kręciliśmy się w kółko, śmiejąc się jak para idiotów. Louis podniósł swoją dłoń, sygnalizując mi tym, żebym się okręciła. Zrobiłam to, a on złapał mnie, pochylając mnie do podłogi.

- A teraz tango! - Krzyknął z hiszpańskim akcentem, pociągając mnie z powrotem. Wskazał na chłopców, by przestali śpiewać, co od razu zrobili. - W porządku, i Heart Skips A Beat na mój znak. I 3,2,1!

I chłopcy ponownie zaczęli zgodnie śpiewać, śledząc perfekcyjny główny głos Louisa. Miał jedną rękę na mojej talii, gdy tańczyłam wokół niego, ręce unosiłam nad głową i śmiałam się jak głupek. Niall chwycił Liama i zaczęli tańczyć koło nas.

- I, wymiana partnerów! - Zawołał pijany Louis. Chłopcy od razu posłuchali, a ja znalazłam się w ramionach Nialla, który okręcał mnie dookoła. Mogłam wyczuć alkohol w jego oddechu, gdy bełkotał słowa piosenki. Po paru minutach tańczenia z nim, odeszłam od niego.

Podbiegłam do Harry'ego i pociągnęłam go. - Zatańcz ze mną! - Wydęłam wargę. A on wywrócił oczami, ale wstał, okręcając swoje ramię dookoła mojej talii. - Ładnie pachniesz. - Wymamrotałam, gdy położyłam swoją głowę na jego piersi.

- Jesteś pijana. - Wyszeptał w moją stronę, chichocząc głęboko.

- Tylko trooooooszeczkę... - Przeciągając słowa. - O mój boże, zróbmy sobie zdjęcie!

Harry jęknął, gdy chwyciłam telefon Nialla. - Złap mnie! - Krzyknęłam, i wskoczyłam na plecy Harry'ego. Udawał, że prawie się wywrócił pod moim ciężarem, a ja walnęłam go za to po głowie. - A teraz uśmiech, Loczku.

Położyłam się na ramieniu Harry'ego, a nasze policzki były do siebie przyciśnięte. Jego loki łaskotały mnie w twarz i mogłam poczuć, że się uśmiecha. Ja również uśmiechnęłam się szeroko i objęłam go ramionami , a Niall zrobił nam zdjęcie.



- Oh, to jest po prostu urocze! - Droczył się z nami, a jego irlandzki akcent był mocniejszy niż zazwyczaj z powodu alkoholu. Zachichotałam i wzięłam od niego telefon. Harry ponownie usiadł, a ja spoczęłam mu na kolanach. Nagle przyciągnął mnie bliżej, opierając swój podbródek na moim ramieniu, tak że mógł zobaczyć zdjęcie.

- Jest słodkie. - Zauważył.

- Wiedziałam, że to był wspaniały pomysł! - Powiedziałam dumna z siebie, otwierając mój instagram. - Jak powinnam go podpisać?

- Improwizowana impreza na dachu! - Krzyknął Louis z końca dachu, biorąc kolejny łyk wódki. Liam skoczył do niego i zabrał ją mu. - Oddawaj to, Leeyum. - Wydął wargi. Liam pokazał mu język i podał butelkę Zayn'owi, który uśmiechnął się do siebie zadowolony, patrząc jak upity był Louis.

- To dobry pomysł, Louis. - Odkrzyknęłam do niego.

Louis wywrócił oczami. - Wszystkie moje pomysły są dobre, Aud. - Odpowiedział pewny siebie. Pokręciłam głową, ciągle się śmiejąc i opublikowałam zdjęcie.

- Wiesz, że to nasze pierwsze zdjęcie, które zrobiliśmy z własnej woli, nie będąc zmuszanym przez Modest! albo Annie. - Zauważył Harry ze śmiechem. A ja oparłam się o jego klatkę.

- To takie dziwnie. Ale to jest moje ulubione, z tych wszystkich które mamy. Jest takie prawdziwe. - Powiedziałam szczęśliwa. A on skinął i przyciągnął mnie do siebie bliżej, składając delikatny pocałunek na moim policzku. - A to za co? - Zachichotałam.

- Za bycie najlepszą dziewczyną na świecie! - Droczył się, a ja zaczepnie uszczypnęłam go w policzek.

- Awww, mój mały Misiaczek Harry nawet mnie lubi. - Odcięłam się.

- Żadnych pseudonimów, proszę... - Jęknął.

- Co jest złego w Harrym Misiaczku? - Spytałam niewinnie. Na co on ponownie jęknął i zepchnął mnie ze swoich kolan. Usiadłam znowu na moim krześle, wydymając wargi na Harry'ego. A on pochylił się do mnie, jego oddech drażnił moje ucho. Ostro zaczerpnęłam powietrze, gdy jego usta niewinne przejechały po moim płatku uchu.

- Rzeczywiście zrobili to po to, bym był szczęśliwszy niż kiedykolwiek.
__________________________________________________________
Cześć i czołem! ;)
No to lądujemy z następnym. Ahh Misiaczek Harry to słodziak, prawda? ;)
I o Boże, wiecie, że stuknęło nam 10.000? ;o Jakoś to do mnie nie dociera ;D 
Dziękuję, dziękuję, dziękuję! <3

#muchlove N.

PS. Ciągle proszę o chociaż jedno słowo tam na dole ;)

EDIT: Boże, jaka ja jestem ostatnio zapominalska ;p Następny w poniedziałek ;)

20 komentarzy:

  1. nie wiem co napisać bfdgbhshbsjhsbxjhasjasabhja jakie emocje hygcbdsbhcdshbhcshbsh

    OdpowiedzUsuń
  2. jezuuuuuuuu oni są tacy słodcyyyy <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Jacy słodcy awww <3

    OdpowiedzUsuń
  4. nie specjalnie lubię Harrego ale przez to tłumaczenie go pokochałam. on jest taki słodki. Audrey też oczywiście :D już się nie mogę doczekać następnego rozdziału *o* + świetnie tłumaczysz i nie robisz żadnych błędów za co ci ogromnie dziękuję <3
    @bi3bst3r

    OdpowiedzUsuń
  5. Directioner, Belieber i Kwiatonator15 marca 2014 17:48

    Pierwsza!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Śmiałam się czasami tak głośno że mama pytała się co mi jest hahaha @agatorek29

    OdpowiedzUsuń
  7. *.* pod koniec myślałam że ją pocałuje :3 meega <3
    ps. kiedy mozna sie spodziewac kolejnej części ?

    OdpowiedzUsuń
  8. Aaa !
    DATDQWA.TMGMLAUGMAGW *O*

    OdpowiedzUsuń
  9. Nieeesanowiteee <3 #loveee ❤

    OdpowiedzUsuń
  10. OMG ten rozdział jaki i całe opowiadanie jest boski! <333
    Czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  11. JA PIERDOLE JAKI SŁODKI FHCGJ

    OdpowiedzUsuń
  12. awwww kocham ich!! na pewno będą razem tak na serio, nie pod przymusem modest:)
    przesłodki rozdział!
    @bizzlethis

    OdpowiedzUsuń
  13. Boze boze. Kocham kocham. W szkole nie wytzymuje nie koncentruje sie bo czekam ma nastepny. @zuzanna0607 <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeziu, oni są tacy idealni!!!! ;')

    OdpowiedzUsuń
  15. *-* pod koniec myślałam ze juz ja pocałuje :3 boskie <3
    Ps. Kiedy mniej wiecej można spodziewać się kolejnej części ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem i ja dolaczylam i postanowiłam skomentować. Harry misiaczek . Nie wiem czemu ale kojarzy mi się to ze Scottym siusiaczkiem. :) rozdział zajebisty . Zaczyna coś iskry pomiędzy Harrym a Audrey . Kocham to ff jedno z moich ulubionych.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak to czytam to mam ciarki ale w pozytywny sposób i moja ciekawość daje się już we znaki :) wariuje tu !!! Dziękuję Ci że tłumaczysz to ff bo szczerze gdybym się nie dowiedziała o ''Danger i Danger is back'' to bym nigdy bym nie znalazła tego.Po prostu DZIĘKUJĘ

    OdpowiedzUsuń